Wpisz korbę, kasetę i oponę, a potem nachylenie, moc i masę. Kalkulator policzy prędkość na podjeździe i pokaże, z jaką kadencją pojedziesz na każdym przełożeniu. Zielone pola to 80–100 obr./min, czyli zakres, w którym większość kolarzy kręci na podjeździe najwygodniej.
Jak to liczymy
Prędkość wynika z bilansu mocy: to, co dajesz na pedały (pomniejszone o straty w napędzie), idzie na pokonanie grawitacji, oporu toczenia i powietrza. To ten sam model, który zwalidowali Martin i współpracownicy (1998) – na płaskim i na podjazdach przewidywał zmierzoną moc z dokładnością do kilku procent.
- Grawitacja: masa × 9,81 × sinus kąta nachylenia – na podjeździe to zdecydowanie największa część.
- Opór toczenia: współczynnik od 0,004 (gładki asfalt) do 0,016 (luźny szuter).
- Powietrze: CdA 0,40 m² (pozycja na klamkach), gęstość 1,2 kg/m³. Przy 10–15 km/h to kilka procent mocy.
- Napęd: sprawność 97%.
Kadencja to prędkość podzielona przez rozwinięcie, czyli drogę, jaką rower przejeżdża na jeden obrót korby: obwód koła × zęby z przodu / zęby z tyłu. Obwody kół są przybliżone – dokładny zmierzysz, przetaczając koło o jeden obrót z ciężarem na siodełku.
Moc wpisuj taką, jaką utrzymasz na całym podjeździe, a nie z krótkiego zrywu. Na stromych ściankach (15–20%) każdy kilogram i każdy ząb z tyłu robią dużą różnicę – sprawdź najstromszy fragment, nie średnią.